Role społeczne

Rekapitulując dotychczasowe wywody – można stwierdzić, że podtrzymywanie przekonań o zdeterminowanym, sztywnym, «katalogowym» podziale cech psychicznych i ról społecznych na «kobiece» i «męskie», przekonań opartych w dodatku na powierzchownej analizie dziedzictwa natury i kultury – prowadzi do wielu negatywnych konsekwencji społecznych. Są to: po pierwsze utrwalanie i usprawiedliwianie rzekomo naturalnych, a faktycznie uwarunkowanych historycznie, często prymitywnych i nieodpowiedzialnych cech i zachowań mężczyzn w sferze seksualnej i rodzinnej. Po drugie – utrwalanie wiary, że kobiety – jako automatycznie wyposażone w cechy uczuciowe i opiekuńcze – naprawią męską nieodpowiedzialność i egoizm w tej sferze. Po trzecie – społeczeństwo oczekując słusznie cech opiekuńczych od kobiet, nie oczekuje ich od mężczyzn i hamuje konieczny proces pełnego i wartościowego włączenia ojca w proces wychowania dzieci od ich poczęcia. Po czwarte – nie dostrzega się albo nie docenia jako ważnego problemu społecznego egoistycznych zachowań kobiet w życiu seksualnym i wobec dziecka: masowych sztucznych poronień, porzucania dzieci, ich złego traktowania itp. Po piąte – ciągle nie dostrzega się konieczności wypracowania pełnego systemu przygotowania dzieci i młodzieży do małżeństwa i rodzicielstwa, w którym rodzina, jako centralne ogniwo, winna być uzupełniana i wspomagana przez inne instytucje wychowania. Po szóste – utrwalanie złego kierunku emancypacji kobiet, polegającego wyłącznie na wyzwalaniu kobiet od tradycyjnie przypisywanych im cech, ról i obowiązków oraz na wdzieraniu się na pozycje męskiej dominacji, czyli dążącego do odwrócenia zależności płci. Nie dostrzega się równocześnie, iż tradycyjny model dwóch wzorców płci krzywdzi również mężczyznę, imputując mu brak wrażliwości i uczuciowości, choć wbrew  obyczajom i wręcz wygaszaniu tych cech mężczyźni często je posiadają. Krzywdzi się również dziecko: tradycyjnie przypisuje się małe dziecko wyłącznie kobiecie, wskutek czego przez wiele wieków dzieci w pierwszej fazie życia pozbawione były kontaktów uczuciowych z ojcem. Dlatego większość ludzi i dziś jeszcze jest niedowartościowana uczuciowo ze strony ojca i to jest jedna z przyczyn, że stworzyliśmy tak agresywną cywilizację. Na koniec trzeba podkreślić, iż przyjmowanie dwóch wzorców płci i podwójnej moralności szczególnie zagraża trwałości miłości erotycznej i wyłącznej więzi pary małżeńskiej, stanowiących ważny fundament postulowanej «cywilizacji miłości». Akceptowana przez obyczaje przed- i pozamałżeńska swoboda seksualna mężczyzn, do czego w imię źle pojętej emancypacji przyznają sobie dziś prawo także kobiety, niszczy trwałą miłość w rodzinie, a tym samym niszczy podstawową atmosferę wychowawczą ze wszystkimi opisanymi konsekwencjami zaburzeń rozwojowych – od znerwicowania i nieprzystosowania po chorobę sierocą i psychopatię.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *