Wychowawca, który chce uzyskać od wychowanka odpowiednie informacje, powinien w wielu wypadkach zaczynać rozmowę od spraw najbardziej ogólnych

Sama gotowość osoby kierującej wychowankiem do udzielenia odpowiedzi na pytania wychowanka nie zapobiega całkowicie powstawaniu nieporozumień. Bywa bowiem i tak, że wychowanek, uzyskując dane informacje, zupełnie nie odczuwa potrzeby stawiania pytań, ponieważ jest mylnie przekonany, że wszystko rozumie. Gdy wychowawca żywi przypuszczenie, że zachodzi taka sytuacja, powinien zadać mu tzw. pytania sondujące, a także zachęcić go do zadawania pytań dodatkowych. Wychowawca, który chce uzyskać od wychowanka odpowiednie informacje, powinien w wielu wypadkach zaczynać rozmowę od spraw najbardziej ogólnych, a później dopiero przechodzić do zagadnień, które zamierza poruszyć. Potrzebne jest tu także opanowanie sztuki cierpliwego słuchania. Osoba kierowana nie powinna dojść do wniosku, że osoba kierująca nie interesuje się wcale tym, co do niego mówi. Wykazywanie nieuwagi bardzo zraża osobę kierowaną i z reguły powstrzymuje ją od dalszych wypowiedzi. Przeprowadzanie szczerych rozmów z wychowankiem może być dla wychowawcy trudne ze względu na różnice pomiędzy ich pozycjami społecznymi. Niektórzy wychowawcy niepotrzebnie podkreślają te różniee, utrudniając sobie jeszcze bardziej zebranie potrzebnych informacji. Wychowawcy, którzy rozmawiają z wychowankiem z władczą miną, którzy całym swym zachowaniem (czasem nadęto-gburowatym, a czasem ostentacyjnie ugrzecznionym) dają mu odczuć, że nim rządzą, nie mogą oczekiwać od niego szczerych wypowiedzi i naturalnych reakcji.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *