niedziela, 21 lipca, 2024

Religia chrześcijańska pierwsza wyzwoliła kobietę; świadczy o tym wiele fragmentów z Ewangelii. W Ewangelii nie ma też wzmianki, jakoby kobiety miały jakieś inne czy bardziej uczuciowe cechy niż mężczyzna. Chrystus zwraca się do każdego człowieka jednakowo, niezależnie od płci i pochodzenia. Niestety, chrześcijaństwo wyzwoliło kobiety bardziej w założeniach niż w praktyce, bowiem Kościół został zapoczątkowany w określonym okresie dziejów i obyczaje patriar- chalne w życiu codziennym zdominowały nakazy religijne; w rezultacie nastąpiła swoista dalsza deformacja. W sferze obyczajów «grzech seksualny» odnosił się prawie wyłącznie do kobiet. Mówiło się na przykład o «upadłej kobiecie», podczas gdy mężczyzna «cieszył się» egoistyczną swobodą seksualną i nikt go takimi epitetami nie obdarzał. Deformacja obyczajowa w sferze płci, łącznie ze stereotypem dwóch wzorców i podwójnej moralności, została z kolei utrwalona w świadomości społecznej przez kierunki mechanistyczne filozofii pozytywistycznej przełomu XIX i XX wieku, a głównie przez mechanicystyczny biolo- gizm oraz dodatkowe jego uproszczenia i wulgaryzacje. Na tym gruncie – patriarchalnych obyczajów i biologizmu – wyrosła też koncepcja Freuda, która – mimo swoich zasług – w znacznej mierze również mechanistyczna, sprowadzona została do obiegowego skrótu myślowego, iż popęd seksualny jest «pierwotnym instynktem» domagającym się rozładowania dla «zdrowia» [głównie męskiego]. Równocześnie, po odkryciu w początkach XX wieku hormonów płciowych oraz ich funkcji, sądzono i sądzi się w praktyce nadal, że żeńskie hormony płciowe determinują automatycznie u samic w przyrodzie i u kobiet jej zachowania, a szczególnie cechy opiekuńcze wobec potomstwa. Takie mechaniczne w istocie rzeczy wyobrażenia podbudowały «naukowo» tradycyjny schemat o dwóch wzorcach zachowań – męskim i kobiecy. Schemat ten kształtował świadomość ludzi, a zarazem modelował ich rzeczywiste zachowania, chociaż ani historia, ani rzeczywista praktyka życia nie potwierdzają takiego sztywnego zdeterminowania. Społeczeństwo, słusznie oczekujące od kobiet cech opiekuńczych, nie dostrzega wręcz faktów życia. W historii naszej cywilizacji, mimo że przypisywano kobietom cechy opiekuńcze i wartości moralne [ofiarność, dobroć i wierność], nie wszystkie kobiety spełniały te oczekiwania społeczne, choć niewątpliwie znaczna ich część odpowiadała takim wyobrażeniom. Znane są historyczne fakty porzucania dzieci, powszechnego ich złego traktowania i zaniedbywania wymagań pielęgnacyjnych wobec najmłodszych. Od początku też cywilizacji obok dużej rodności praktykowały kobiety metody regulacji urodzeń w postaci sztucznych poronień i dzieciobójstwa – z różnych motywacji i w różnych formach.

0 Comments

Leave a Comment

Kategorie

Odzież

Religia chrześcijańska pierwsza wyzwoliła kobietę; świadczy o tym wiele fragmentów z Ewangelii. W Ewangelii nie ma też wzmianki, jakoby kobiety miały jakieś inne czy bardziej uczuciowe cechy niż mężczyzna. Chrystus zwraca się do każdego człowieka jednakowo, niezależnie od płci i pochodzenia. Niestety, chrześcijaństwo wyzwoliło kobiety bardziej w założeniach niż w praktyce, bowiem Kościół został zapoczątkowany w określonym okresie dziejów i obyczaje patriar- chalne w życiu codziennym zdominowały nakazy religijne; w rezultacie nastąpiła swoista dalsza deformacja. W sferze obyczajów «grzech seksualny» odnosił się prawie wyłącznie do kobiet. Mówiło się na przykład o «upadłej kobiecie», podczas gdy mężczyzna «cieszył się» egoistyczną swobodą seksualną i nikt go takimi epitetami nie obdarzał. Deformacja obyczajowa w sferze płci, łącznie ze stereotypem dwóch wzorców i podwójnej moralności, została z kolei utrwalona w świadomości społecznej przez kierunki mechanistyczne filozofii pozytywistycznej przełomu XIX i XX wieku, a głównie przez mechanicystyczny biolo- gizm oraz dodatkowe jego uproszczenia i wulgaryzacje. Na tym gruncie – patriarchalnych obyczajów i biologizmu – wyrosła też koncepcja Freuda, która – mimo swoich zasług – w znacznej mierze również mechanistyczna, sprowadzona została do obiegowego skrótu myślowego, iż popęd seksualny jest «pierwotnym instynktem» domagającym się rozładowania dla «zdrowia» [głównie męskiego]. Równocześnie, po odkryciu w początkach XX wieku hormonów płciowych oraz ich funkcji, sądzono i sądzi się w praktyce nadal, że żeńskie hormony płciowe determinują automatycznie u samic w przyrodzie i u kobiet jej zachowania, a szczególnie cechy opiekuńcze wobec potomstwa. Takie mechaniczne w istocie rzeczy wyobrażenia podbudowały «naukowo» tradycyjny schemat o dwóch wzorcach zachowań – męskim i kobiecy. Schemat ten kształtował świadomość ludzi, a zarazem modelował ich rzeczywiste zachowania, chociaż ani historia, ani rzeczywista praktyka życia nie potwierdzają takiego sztywnego zdeterminowania. Społeczeństwo, słusznie oczekujące od kobiet cech opiekuńczych, nie dostrzega wręcz faktów życia. W historii naszej cywilizacji, mimo że przypisywano kobietom cechy opiekuńcze i wartości moralne [ofiarność, dobroć i wierność], nie wszystkie kobiety spełniały te oczekiwania społeczne, choć niewątpliwie znaczna ich część odpowiadała takim wyobrażeniom. Znane są historyczne fakty porzucania dzieci, powszechnego ich złego traktowania i zaniedbywania wymagań pielęgnacyjnych wobec najmłodszych. Od początku też cywilizacji obok dużej rodności praktykowały kobiety metody regulacji urodzeń w postaci sztucznych poronień i dzieciobójstwa – z różnych motywacji i w różnych formach.

0 Comments

Leave a Comment